Postanowiłem sprawdzić co kryje się pod hasłem „Szybkie czytanie”.

Nie opisuje tu nauki szybkiego czytania, bo sam tego nie potrafię, jest to streszczenie pewnego materiału. Streszczenie, które ma mi ułatwić zapamiętanie informacji przekazanych w filmie. Jest znacznie łatwiej zapamiętać coś jeżeli  moimi słowami opiszę problem i kroki jego rozwiązania. Przy okazji post będzie na blogu.

Czytanie to proces.

Składający się z wielu części, podobny do budowania aplikacji. Ja wszędzie się doszukuje podobieństwa do tego co robię, łatwiej przyswoić sobie taką wiedzę (dla mnie) . Aktualnie  wspieram się materiałami przysyłanymi od Katarzyny Szafranowskiej, z których to wyniosłem już pewną wiedzę, na razie bardziej teoretyczną niż praktyczną.

Samo czytanie to jest tylko jeden z etapów (jak programowanie), celów. Żeby do nie go dotrzeć potrzebuje odpowiedniego przygotowania psychicznego i fizycznego.

Nie będzie to dokładny opis punkt po punkcie jak to ma wyglądać, a pewien zarys procesu. Przetworzony przez mój „filtr”.

Rekonesans

  • Cel czytania – potrzebuje ustalić cel dla którego chcę przeczytać daną książkę, cel ogólny ale potrzebuje też celów na dany rozdział (przynajmniej tak zrozumiałem),
  • Rozszerzeniem powyższego punktu jest wstępna analiza tego o czym jest książka, czyli to co jest na okładce przedniej i tylnej, spis treści. To wszystko bez dogłębnego czytania, a jedynie pobieżny przegląd taki rekonesans,
  • Kolejny etap to budowa mindmapy. Ja zrozumiałem to w ten sposób, że muszę zrobić mapę myśli poszczególnych rozdziałów ale bez dokładnej analizy treści, tylko to co najbardziej rzuca się w oczy tj. tytuł rozdziału, podrozdziały, to co jest wytłuszczone, cytaty, wypunktowania, w przestrzeni mapy rysunki, tabele, wykresy,
  • Po każdym rozdziale muszę uzupełniać notatkę (mindmapa lub tradycyjna)
  • Czas przeglądu na stronę to kilka sekund,
  • Mam skoncentrować uwagę na najważniejszych faktach.

Jest to tylko mały wycinek tego co się dowiedziałem ale na tyle istotny, że postanowiłem go tutaj zamieścić. Z tych kilku punktów wyłania się ciekawy sposób przygotowania się do czytania. Do nie dawna sądziłem, że wystarczy wziąć książkę do ręki i po prostu zacząć czytać. Patrząc na to widać, że czytanie to tylko jeden z kroków. Proces ten podobny jest do programowania. Do nie dawna sądziłem, że programowanie polega na klepaniu kodu. Tak naprawdę samo pisanie jest tylko jedną z części i to części nie szczególnie dużej.

Wnioski

Dlaczego się tym zainteresowałem? Bo mam problem z szybkością i zrozumieniem czytania.

Książki z programowania są trudne w odbiorze ale sposoby, które pokazuje Pani Szafranowska, na zrozumienie i szybsze czytanie wydają mi się interesujące i warte zbadania.

Linki:

Kategorie: Inne