Opis zadań z DNA rozpoczynam od Event Stromingu, którego pierwszym etapem jest Big Picture. W tym miejscu nie będę się zagłębiał w dokładny opis warsztatu, a jedynie przedstawię pobieżnie kroki i wynik jaki powstał po wspólnie przeprowadzonej sesji. 

Krótki wstęp.

Technikę tę po raz pierwszy przedstawił Alberto Brandolini, jej twórca i propagator. Event Storming opiera się na zdarzeniach zachodzących w systemie (aplikacji) ale nie są to zdarzenia techniczne jak np. naciśnięcie przycisku, czy wybranie opcji z listy rozwijanej. W ES zdarzenia mają odwzorowanie w biznesie, np. zarejestrowano użytkownika, faktura została wystawiona itp. Mają one wartość biznesową i niosą ze sobą pewną złożoność. Są zrozumiałe dla ludzi, którzy na co dzień nie zajmują się programowaniem.  W opisie zdarzeń ważny jest czas przeszły i tryb dokonany, gdyż zdarzenie charakteryzuje się tym, że zostało już wykonane. Determinuje ono pewne zachowanie systemu czyli np. generuje kolejne zdarzenie lub kilka zdarzeń.

Więcej informacji można zdobyć uczestnicząc w kursie DNA, ale nie jest to wiedza tajemna. W internecie jest dużo materiałów poruszających to zagadnienie (linki na końcu).

Opis sesji Event Stroming Big Picture

Z powodu znacznych odległości jakie nas dzieliły wybraliśmy opcję pracy zdalnej na wirtualnej ścianie.  Ja grałem rolę biznesu (eksperta domenowego). Nie zapisywaliśmy poszczególnych faz, a jedynie wynik końcowy, który przedstawię w dalszej części artykułu.

Uczestnicy sesji:

  • JaKub Wiącek
  • Paweł Liszka
  • Marcin Juranek

ES BP dzieli się na pięć faz. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że należy zrobić wszystkie pięć faz, droga na skróty w tym przypadku nie popłaca.

W ES BP używamy karteczek podzielonych na kilka typów: pomarańczowe (zdarzenia), czerwone (hot spoty), granatowy (external system), żółte (aktorzy), niebieskie (okazje). Fazy prezentują się następująco:

  1. Chaotyczna eksploracja – “rzucamy” zdarzenia na ścianę, im więcej tym lepiej,
  2. Uporządkowanie zdarzeń na osi czasu – wprowadzenie struktury, usunięcie duplikatów,
  3. Opowieść od tyłu – analiza wsteczna procesu czyli “idziemy” od końca,
  4. Ludzie i systemy – wyznaczenie zewnętrznych systemów i aktorów,
  5. Problemy i okazje – miejsca z problemami, miejsca do zmiany

Można się spotkać jeszcze z sesjami z większą liczbą kroków, technika nie ma wyznaczonych sztywnych reguł, ciągle się rozwija i jest podatna na zmiany.

Nasza sesja trwała trzy godziny, rezultat posłużył nam do wyjścia na kolejne etapy, wyznaczenie sub domen i ES Procces Level (wyznaczanie bounded contextów), a docelowo na podstawie Big Picture powstanie Design Level.

Wstawienie całego obrazka z wirtualnej ściany byłoby nieczytelne więc podzieliłem go na części.

Pierwsza część to proces odnoszący się do rejestracji klienta(bez podziału na subdomeny)

 

 

Efekt event stormingu, na tę chwile nie prezentuje się zbyt okazale ale tak jak wspomniałem jest on początkiem do kolejnych etapów. 

Linki:

P.S.

Uwagi mile widziane.